Nie mogła spać z tego podekscytowania, że Sebastian zabiera ją na randkę. Zastanawiała się co wymyśli. Zabierze ją do restauracji ? A może do kina? Albo świetnie gotuje i sam coś przygotuje? Miała pełno pomysłów i nie wiedziała, który jest najlepszy. I jak ma się zachować ? Słodkie to było, jak dał jej buziaka i odszedł. Jeszcze chyba nikt nie wywołał na niej takiej ciekawości do osoby, jak on.
W końcu zasnęła po 3 i jak znowu się zaskoczyła, obudziła się o 12. Pierwsze co zrobiła, to wzięła telefon do ręki i sprawdziła wiadomości. Były 2 nieodebrane.
Dzień dobry :) Jak się spało ? od Sebastiana. Popatrzyła na godzinę dostarczenia 10:13. Druga również była od niego. Jesteś na mnie zła? Zrobiłem coś nie tak?
No ładnie, teraz się obwinia, że coś zrobił, a to ona urządziła sobie długie spanie. Szybko wzięła się za odpisywanie. Dzień dobry! Przepraszam, ale dopiero wstałam. Jakbym mogła być na ciebie zła? Nie mogę się doczekać, aż cię zobaczę :) wysłała. Ale zastanawiała się, czy nie przesadziła. Odpowiedź była natychmiastowa. Już się bałem :/ Miło mi :D Ja też nie mogę się doczekać, żeby cię zobaczyć <3 Mam nadzieję, że dużo czasu zarezerwowałaś na nasze spotkanie ;) Będę po ciebie o 15
Chyba się zakochała. Uśmiechnęła się do siebie i wzięła się za pisanie. Ty masz czasu bez limitu :p Jak mam się ubrać ?
Poszła do kuchni i zrobiła sobie kanapki. Wzięła jedzenie do salonu, ale nikogo tam nie zastała. Zastanawiała się, gdzie może być jej rodzinka. Nie zostawili nawet żadnej kartki... Kuźwa, zapomniała o kościele. Z czego pamięta, msza jest tutaj o 9, 11 i 13, więc jeszcze zdąży na 13. Szybko wzięła się za ubieranie i malowanie. Jak ona mogła o tym zapomnieć? Normalnie :) oto jak odpisał jej Sebastian. Normalnie, czyli jak? zastanawiała się cały czas.
W kościele poszło szybko i w domu była o 15, bo jeszcze trzeba doliczyć, jakieś 10 min spaceru. Na obiad zjadła tradycyjnie obiad i na drugie danie ziemniaki z mięsem i sałatką. Wyznaczona godzina była coraz bliżej, a ona robiła się nerwowa. Co w ogóle powie rodzicom? Jestem ;) Dostała wiadomość kilka minut przed 15.
- Ja idę na spotkanie. - rzuciła wychodząc
Zastanawiała się, czy czarne rurki i niebieska koszulka, to odpowiedni zestaw na randkę. Zbiegła po schodach i wyszła na dwór. Rozejrzała się i nigdzie go nie widziała. Dostrzegła go w jednym z samochodów jak jej macha. Ale fura ! Przyjrzała się uważnie i już wiedziała, że to Jaguar XJ Supercharged. No tania ta furka, to nie jest. Wsiadła do środka i wygodnie się usadowiła. Długo się nie zastanawiając zrobiła z ust dzióbek i chciała dać mu buziaka w policzek, ale on się do niej odwrócił i poczuła jego wargi. Poczuła jak się rumieni i szybko spuściła głowę.
- Ślicznie wyglądasz. - powiedział i ruszyli
- Dziękuję. - uśmiechnęła się - Czego nie mogę powiedzieć o tobie.
Popatrzył się na nią.
- Ciągle masz czapkę i okulary i nawet nie mogę cię zobaczyć w całej okazałości.
Usłyszała jego śmiech i popatrzyła na niego.
- Nie ma na co patrzeć. - ciągle się śmiał
Przez resztę drogi rozmawiali na różne tematy.
Kiedy się zatrzymali, nie wiedziała gdzie się znajdują. Opuścili samochód i szła krok w krok towarzyszowi, aby się nie zgubić. Po chwili widniał przed nimi wielki napis ZOO. Tego się nie spodziewała. Ale może być fajnie.
- Zaskoczona? - popatrzył na nią
- I to jak. - uśmiechnęła się
- No to chodźmy.
Kupił bilety i wręczył jej jeden. Kiedy znaleźli się w środku była zaskoczona. ZOO było ogromne i bardzo ładne. Co ją zdziwiło nie było aż tak dużo ludzi. Chyba nigdy by nie wpadła na pomysł, żeby zabrać kogoś na randkę do ZOO.
Podobało jej się i to bardzo ! Czuła się jak dziecko i tak jakoś wolno. Byli przy małpach, które robiły śmieszne miny. Podeszła do jednej z klatek i uśmiechnęła się szeroko mrużąc przy tym oczy. Akurat Sebastian wyciągnął telefon i robił jej zdjęcia. Zaczęła się śmiać, potem robiła dzióbki.
- Teraz twoja kolej. - wyciągnęła telefon i czekała, aż się ustawi
Stanął i był poważny. Nagle kąciki jego ust powędrowały do góry, aż w końcu zaczął się śmiać. Później ustawił się bokiem, złapał okulary i osadził je na czubku nosa.
- Jesteś cudowny. - powiedziała to, kiedy podszedł do niej - O ! wata cukrowa ! - ożywiła się - Dawno nie jadłam. Muszę ją mieć. - splotła ich dłonie i pociągnęła go za sobą.
Stanęli przed budką, a jej ślinka już ciekła.
- Jak to się nazywa ? - zwróciła się do Sebastiana
Powiedział jej ze śmiechem, a ona zwróciła się do sprzedawcy i wzięła dwie. Chciała zapłacić, ale Seb ją wyprzedził.
Wzięli dwoje waty i ruszyli dalej. Urwała kawałek i wzięła go do ust.
- Mmmm. - mruknęła i przymknęła oczy
- Chodź tu. - zatrzymał się i wyciągnął nad nich telefon z kamerką ustawioną na nich
Chwilę pozowali i zwiedzali dalej.
W pewnym momencie zapatrzyła się i prawie weszła w kosz, ale Sebastian złapał ją za rękę i przyciągnął do siebie.
- Wow, dzięki. - zaczęła się śmiać
Ich dłonie zostały złączone. Nie przeszkadzało jej to, nawet była zadowolona. Co chwilę doprowadzał ją do śmiechu, a ona czuła, że coraz bardziej ciągnie ją do niego.
- To teraz pojedziemy do mnie i zamówimy pizze, albo coś innego. - powiedział, kiedy byli już w samochodzie
- Z chęcią. - uśmiechnęła się i oparła wygodnie o fotel
Jego mieszkanie było przestronne. Zastanawiała się, poco takie wielkie dla jednej osoby. Ale było urządzone bardzo nowocześnie, co podobało jej się.
- I jak ? - podszedł do niej
Tym razem był bez okularów i czapki. Był cholernie przystojny. Zahipnotyzował ją swoim wzrokiem.
- Mega. - szepnęła
- To na co masz ochotę?
- Pizzę. - uśmiechnęła się
Oczywiście z chęcią by powiedziała, że na niego, ale tak nie wypada. Usiadła na kanapie i przysłuchiwała się jak zamawia jedzenie. Patrząc na wszystko, wydaje się, że ma sporo kasy. Ale to możliwe, bo aktorzy tak zarabiają.
- Co tam? - usiadł koło niej
- Nic. - odwróciła się do niego - Ładnie tu masz
- Dziękuję.
Delikatnie położyła dłoń na jego policzku i kciukiem jeździła po jego brodzie. On przysunął się do niej i dzieliło ich już tylko kilka centymetrów. Czuła jego oddech, jej serce biło jak szalone. W końcu poczuła jego ciepłe wargi. Zatopiła się w nich i czuła że zaraz eksploduje. Po chwili przyjemności oderwali się od siebie.
- Nie całowałam się od czerech lat. - szepnęła - To było niesamowite.
- Sylwia, zostaniesz moją dziewczyną? - wpatrywał się w nią
- Z chęcią. - mocno się do niego przytuliła - Jesteś najwspanialszy. I mega przystojny. Zakochałam się w tobie.
- A ja w tobie. - zaśmiał się i dał jej buziaka w czoło
Jacie jaki słodki rozdział *.* Seb i Sylwia będą taką fajną parą:D
OdpowiedzUsuńSeba i Sylwia zakochana para... :D
OdpowiedzUsuń